Tak nieśmiało…

i powoli wiosna nadchodzi. Wyczekiwana, upragniona i chociaż tegoroczna pogoda nas nie rozpieszcza,  fundując  właściwe dla naszej strefy klimatycznej przedwiośnie, to jednak nic nie jest w stanie zepsuć tej radości . Dni coraz dłuższe, dusza i ciało aż rwą się do ogrodu, bo może coś przegapimy? coś zakwitnie, coś wystawi łepek z zamarzniętej skorupy.

Wciąż w pąkach przebiśniegi (Galanthus nivalis):

I o dziwo jedna wyrywna przylaszczka (Hepatica nobilis):

Ciepła jesień i zima sprowokowały do kwitnienia wiele krzewów, potem niestety dwa mroźne tygodnie zwarzyły pąki. U mnie dostało się wczesnym kalinom, które jeszcze na początku stycznia tak pięknie kwitły i cieszyły oczy. Obronił się za to wawrzynek wilcze łyko (Daphne mezereum)

Chociaż niektóre kwiaty są zbrązowiałe od mrozu to jednak odpornością przebija azjatyckie piękności. Nic sobie nie robi z zimna i kwitnie. Na południu można go spotkać w lasach, ale odradzam wykopywanie. Po pierwsze jest pod ścisłą ochroną gatunkową, po drugie starsze krzewy źle się przyjmują, nie znosi przesadzania.  Jesienią pojawią się na nim piękne jagody. Dojrzałe jagody są trujące, więc tym bardziej odradzam zbieranie czy próbowanie.

Również przylaszczka i przebiśnieg są pod ochroną. Niewinny biały przebiśnieg również jest rośliną trującą, ale dzięki temu nie pożerają go gryzonie:)

Kiedy już tak się napatrzymy, nacieszymy dociera myśl ile pracy w ogrodzie jest po zimie. Okupionej bólem krzyża i nadgarstka. Bo kto jak kto, ale ogrodnik lubi sobie ponarzekać:) Tym samy życzę sobie nie tylko ciepłej i pięknej ale przede wszystkim bezbolesnej wiosny:)

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
BasiaK

Bardzo „wyrywna” ta przylaszczka!

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra