Brunnera macrophylla 'Diane’s Gold’

Temat brunner przewijał się już kilka razy na tym blogu, do mojego ogrodu to bylina idealna.  Jak tylko gdzieś uda mi się kupić lub zdobyć nową odmianę to radość jest ogromna.  Tak było i z ’Diane’s Gold’, posadziłam ją zeszłej wiosny i niecierpliwie czekałam co dalej.  Spodobało mi się to, że jej liście latem całkiem nie zielenieją jak w przypadku ’Spring Yellow. Wyobrażałam sobie cudowny kontrast soczyście żółtych liści z niebieskim kwieciem….

Wiosną zaczęła wychodzić:

Potem powoli kwitnąć:

A potem, wybaczcie mi kolokwializm, szlag ją trafił. Jasne liście nie wytrzymywały kilku godzin słońca w ciągu dnia i dosłownie spaliło ją do żywej gleby.
Na szczęście brunnery to wyjątkowo odporne byliny, z małego skrawka który pozostał odbiła i ma się całkiem dobrze, chyba głównie dzięki pogodzie. Tym samym aby po raz kolejny nie spotkało ją wiosenne solarium,  czeka spokojnie teraz w kolejce do przesadzenia. O tej porze roku, przy deszczowej pogodzie jej liście są cudownie seledynowe, świeże i jasne. Będzie idealnym towarzystwem dla ciemnozielonych paproci:)

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] ten dość ciemnawy i posępny kącik w ogrodzie. Kiedyś zdarzyło mi się narzekać na ‚Diane’s Gold’, ale po przesadzeniu roślina odżyła, zmężniała i […]

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra