Chelsea Flower Show 2011 – część III

Na koniec opowieści o ogrodach na Chelsea zostawiłam sobie cztery smaczki, które niezwykle mnie zachwyciły, urzekły i zauroczyły. Do dzisiaj mam problem by wybrać numer 1.

Irish Sky Garden – ten ogród mnie zaczarował i przyznaję, że przez długi czas nie mogłam od niego odejść. Na dodatek pojawiające się na kilka minut słońce akurat zaświeciło gdy przyglądałam się temu założeniu. Dla mnie ten ogród to kwintesencja sentencji że jeśli czegoś się bardzo pragnie to jak najbardziej  marzenia się spełniają.   Diarmuid Gavin od lat pragnął by stworzyć na Chelsea podwieszany ogród i dopiero w tym roku udało mu się to marzenie zrealizować.  Chociaż użyto tutaj prostych roślin, kolorów jest niewiele to jednak ogród ma niezwykłą atmosferę:

Tajemnicą dla mnie pozostanie jak stworzone strumyk wodny na metalowej, wijącej się ścieżce. Oprócz strumyka w ogrodzie znajdowało się 25 luster wody, wszystko otoczone trawami, kulami z roślin zimozielonych i wysokich drzew sięgających nieba. Takie ułożenie roślin, mimo monotonii kolorystycznej dodawało ogrodowi niezwykłej dynamiki.

Przy projekcie tego ogrodu Gavin zainspirował się dublińskim specem od wizualnych efektów specjalnych, który pracował przy filmie Avatar. Marzeniem stał się irlandzki ogród podniebny, który można by było podziwiać z góry. I faktycznie można go było podziwiać z restauracji zawieszonej nad ogrodem, ale niestety to była opcja tylko dla wybranych. Stojąc obok i przyglądając się temu ogrodowi miałam wrażenie, że znajduję się w zupełnie innym, nierealnym  świecie.

The Daily Telegraph Garden – zasługuje bez wątpienia na Best in Show. Ogród z wgłębnikami, ciekawie wykorzystaną i poprowadzoną wodą, wykorzystujący na pozór bezużyteczne materiały.

Moją szczególną uwagę zwróciły użyte w ogrodzie kolory i zastosowanie kontrastów, zarówno muru i nawierzchni jak i barw bylin. Kontrastowe są również nasadzenia – formalny żywopłot z cisa w połączeniu z luźnymi rabatami bylinowymi daje ciekawy efekt. W dużej mierze użyto roślin ruderalnych, które z czasem same będą się wysiewać w wybranych przez siebie miejscach.

Całość tego projektu, mimo na pozór panującego chaosu robi niezwykle spójne wrażenie.

The Times Eureka Garden – ten ogród miał ukazać znaczenie roślin w naszym życiu codziennym, pokazać, ze nie tylko są piękne ale również użyteczne. I właśnie takie rośliny wykorzystano w tym projekcie – rośliny używane w medycynie, przemyśle, życiu codziennym.

Inspiracją do stworzenia tego ogrodu była budowa komórki roślinnej, jej kształt konsekwentnie wykorzystany został w altanie, nawierzchni i żywopłocie. Dzięki temu projekt jest spójny i niezwykle oryginalny.

The Cancer Research UK Garden – tematem tego ogrodu jest przetrwanie. Całość założenia ma wymiar metaforyczny – Cancer Reserch dzięki swoim badaniom codziennie ratuje setki istnień ludzkich i ma to odniesienie w projekcie ogrodu. Jest on inspirowany krajobrazem nadmorskim, odpoczynkiem na plaży. W założeniu użyto właśnie takich roślin, które muszą dawać sobie radę w trudnych warunkach i walczyć o przetrwanie.
Mnie zachwyciła wysmakowana kolorystyka:

Falując na wietrze delikatne trawy przypominały te na nadmorskich wydmach.


Niezwykle podobał mi się parterowy, harmonijny układ ogrodu, woda i bardzo proste formy:

I chociaż to nie koniec opowieści o Chelsea, to na tym ogrodzie zakończę swoje pisanie o Show Garden. Obiecuję, że  cdn…

Więcej i znacznie lepsze zdjęcia można obejrzeć na stronie RHS.

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra