Chelsea Flower Show 2011 – smaczki

Jest coś co mnie na wystawie urzekło – i o ile oczywiście całość ChFS jest jednym wielkim ogrodowym widowiskiem, to mnie urzekło coś co w Polsce wciąż w tej branży należy kuleje.  Można było na Chelsea  obejrzeć nie tylko Show, czyli ogrody pokazowe, nie tylko rośliny ale także całe mnóstwo rzeczy i sprzętów przydatnych w ogrodzie.  Piękne były stoiska z antykami ogrodowymi, nie mogło tam zabraknąć starych konewek:

Jeśli sprzedaje się donice to można od razu na miejscu obejrzeć gotowe aranżacje:

Tutaj akurat meble ogrodowe, ale całość zaaranżowana bardzo pięknie donicami z kwiatami:

Rzeźby, czasem całkiem zabawne:

Czasem dość ekscentryczne

Kamień w ogrodzie:

Każda forma jest dobra by zwrócić na siebie uwagę:

Wśród stoisk na Chelsea można chodzić godzinami, ja zapraszam na małą migawkę:)

Wszędzie, na każdym stoisku można było zobaczyć jak konkretne przedmioty wykorzystać w ogrodzie, zobaczyć całe mnóstwo pomysłów, czerpać z nich inspiracje.

Tego typu aranżacje to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy, na pewno by coś osiągnąć w tym zawodzie potrzebny jest talent ale i praca i doświadczenie.  Patrząc na ulice, na dekoracje z kwiatów przed sklepami, restauracjami czy biurami jestem przekonana, że na Wyspach firmy tym się zajmujące nie przymierają z głodu.  Dla samych tych smaczków warto było pojechać do Londynu:)

A Chelsea? Może znów za rok:


Zdjęcia i tekst Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra