Cyrtomium fortunei

Przywędrowało do mnie od znajomej która rozmnażała to cyrtomium z zarodników.  Trzy sadzonki powędrowały do ogrodu, jedną uprawiałam przez jakiś czas w domu.  Martwiłam się czy jest w stanie przeżyć i moją glinę i zimy. O dziwo tak, ma się świetnie, rozrasta się i po 3 latach uprawy wygląda całkiem fajnie:)  Okrywałam je tylko pierwszej zimy, potem radziło sobie samo.  Egzemplarz uprawiany w domu był marniejszy, dzieła zniszczenia dokonały moje koty. Polecam tę piękną, trochę egzotyczną  paproć.

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
piku

Zaciekawiło mnie to rozmnażanie z zarodników, chyba muszę spróbować. Niestety niewiele wiem na ten temat. 🙁

piku

Może wiesz, gdzie można poczytać, na ten temat ?

piku

Dziękuję.

trackback

[…] Cyrtomium fortunei pisałam już kiedyś tutaj.  Różnią się już na pierwszy rzut oka, ta odmiana przede wszystkim jest niższa, drobne […]

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra