East Ruston Old Vicarage – część III

Spacerując po ogrodzie, błądząc między żywopłotami co rusz trafiałyśmy na ciekawe zakątki. Ogród żwirowy pysznił się morzem verbeny:

Dalej, na końcu ogrodu czekała na nas nie lada niespodzianka, ogród leśny. Nie znam słow które mogłyby opisać co tam zobaczyłyśmy i co tam czułyśmy. Tak pięknego i tak fantastycznego ogrodu leśnego w żuciu nie widziałam. Na początek żywopłoty z hortensji.

Do tego wspaniałe drzewa i krzewy oraz przepiękne poszycie:

Zdecydowanie uwiódł mnie ten ogród, mam niedosyt i wrażenie, że nie widziałam wszystkiego:(

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra