Eko w ogrodzie – jeże

Chciałabym w serii krótkich postów pokazać jak można uprawiać ogród bez nadmiernej ingerencji w środowisko naturalne. Nie jestem nawiedzonym ekologiem, po prostu od zawsze jest we mnie duża doza pokory wobec szeroko pojętego świata przyrody i tego co dała nam Matka Natura.

Trzeba mieć świadomość, że ogród to nie tylko flora ale też bogata fauna – obie są ze sobą ściśle powiązane. Wokół nas żyje całe mnóstwo stworzeń większych i mniejszych a każde z nich odgrywa istotną rolę w przyrodzie.  Chyba nie znam osoby, która nie widziałaby na żywo jeża, w Europie są one bardzo popularne. Przynajmniej tak nam się wydaje, bo często można je spotkać w pobliżu ludzkich osiedli. Jednak ten sympatyczny ssak jest w Polsce pod ścisłą ochroną gatunkową.  Jeż jest wielkim przyjacielem ogrodnika.

Ten  kolczasty   włóczęga jest największym owadożernym ssakiem żyjącym w Polsce. Jest drapieżnikiem, żywi się głównie owadami, małymi gryzoniami, jajami małych ptaków, ślimakami, opadłymi miękkimi owocami. Zapraszając go do ogrodu, a właściwie stwarzając mu odpowiednie warunki bytowania zapewnimy sobie darmową ochronę biologiczną naszych roślin. Jeż jest zupełnie niekłopotliwym lokatorem, w żaden sposób nie jest niebezpieczny dla człowieka. Czując nadchodzące  zagrożenie  zwija się w kulę i „fuczy” – jeśli nie musimy nie dotykajmy jeża, wyjęcie jego kolców może być trudne i bolesne.

Jak widać jeże są ciekawskie i chętnie zaprzyjaźniają się z ludźmi budując gniazda w pobliżu domów, parków i lasów. Prowadzą zazwyczaj nocny tryb życia, ale można je spotkać i późnym popołudniem. Jeże raczej są samotnikami, nie żyją w stadach, jedynie w okresie lęgu samica opiekuje się młodym. Miewa 2 do 3 miotów rocznie, w każdym z nich może być nawet do 4 jeżątek.

Od późnej jesieni jeże zaczynają wchodzić w stan odrętwienia by potem, aż do marca zapaść w sen zimowy. Ten trudny okres pomaga im przetrwać nagromadzony tłuszcz i odpowiednio zbudowane gniazdo. Jeże do bytowania najczęściej wybierają lasy mieszane, zimują często pod stertami liści i patyków, w pryzmach kompostowych.  Czasami moszczą swoje zimowe schronienie w starych, opuszczonych szopach czy komórkach.  By zatrzymać jeża w naszym ogrodzie wystarczy stworzyć warunki podobne do tych jakie panują w naturze. W każdym ogrodzie powinno się znaleźć miejsce gdzie można umieścić stertę ściętych gałęzi, zebranych liści. Najlepiej by był to jakiś zaciszny kąt w rogu ogrodu. Sterylnie wysprzątane ogrody  nigdy nie będą miejscem w którym będzie się toczyć drugie, fascynujące  życie.  Zostawmy trochę przekwitłych bylin i liści na rabatach, większość z nich do wiosny się rozłoży a teraz pomogą przeżyć zimę wielu gatunkom, posłużą też jeżom do budowania gniazda na zimę.  Jeże chętnie odwiedzają i zamieszkują ogrody prowadzone w naturalny sposób,  gdzie latem w ciągu dnia żyją schowane  przed drapieżnikami i nie niepokojone przez ludzi.  Zadrzewiony i porośnięty roślinami okrywowymi ogród z fragmentem niezbyt często koszonej łąki będzie dla nich domem idealnym.

Poza innymi drapieżnikami, naturalnymi wrogami jeży coraz większym niebezpieczeństwem dla nich jest cywilizacja, a konkretnie ruchliwe drogi i autostrady.  Zagrożony jeż zwija się na drodze w kulę i ginie pod kołami samochodu.  Dużym niebezpieczeństwem dla jeży jest degradacja  naturalnego środowiska,  wycinka lasów, palenie liści i wypalanie łąk czy pestycydy. Zatrute środkami ochrony roślin owady mogą być zjedzone przez jeże i w efekcie doprowadzić do ich śmierci. Używajmy ich więc tylko w razie konieczności.  Dbajmy o te sympatyczne zwierzątka przyczyniając się tym samym do ochrony środowiska w którym żyjemy.

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
elwirka

Z przyjemnością czekam na dalsze opowieści.
W tym roku bardzo się ucieszyłam, ze zwykłej szarej żaby, mam nadzieję że wiosną znów się pokaże.

Marianna Samonek

Mam jeże nie wiem skąd

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra