Hidcote Manor – wrzesień 2010 (cz. II)

Urokliwych miejsc i zakątków w Hidcote jest bez liku:

Jak pisałam gospodarz był kolekcjonerem, rośnie tutaj cała masa roślin z całego świata, tych zwykłych i bardziej niezwykłych:

The Long Walk zaczyna się (a może kończy) pięknym gazebo:

The Plant House, coś na kształt szklarni. Ze środka można podziwiać między innymi piękny basen z wodą i ładnie skomponowane rabaty:

Oczywiście nie byłoby prawdziwego ogrodu angielskiego bez tzw. ogrodu kuchennego, czyli po prostu warzywnika. Są one jak najbardziej użytkowe, najczęściej gdzieś w pobliżu znajdują się również kompostowniki, między warzywami sadzi się kwiaty jednoroczne – nagietki, kosmosy, nasturcje… Często te ogrody same w sobie są dziełem sztuki. Warzywa wykorzystuje się w restauracji przy ogrodzie albo sprzedaje.

Pożyteczno – użyteczna świnka, bardzo stara rasa, niewielka która pełni rolę glebogryzarki i hmm… zasobnika z obornikiem;)

I powoli trzeba się żegnać z Hidcote Manor, być może do następnego razu…

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra