Ścieżki i nawierzchnie – część I

Zauważyłam, że u nas najczęściej stosuje się kostkę albo betonową albo granitową. Niestety te materiały są drogie, zwłaszcza jeśli ogród mamy duży i zwłaszcza jeśli musimy dodatkowo zapłacić za ułożenie. Takie utwardzone ścieżki to spory wydatek i warto je budować w miejscach reprezentacyjnych ogrodu oraz tych najczęściej uczęszczanych. Oczywiście należy starannie przemyśleć ich układ. Mimo podbudowy z czasem w szczelinach wyrastają rośliny, często chwasty i wtedy albo potrzebny będzie herbicyd albo specjalne narzędzie do wydłubywania. Zaletą jest to że raz ułożone wytrzymują wiele lat.

Będąc kilka razy w tym roku w Anglii podpatrywałam inne ścieżki i trochę sfotografowałam. Być może kogoś zainspirują i pomogą podjąć decyzję. Chciałam tutaj pokazać raczej naturalne ścieżki, tzw nie utwardzone. I pokazać jak je wpasować w ogród by nie wyglądały sztucznie.

Jeśli mamy bardzo duży ogród z dużą ilością drzew i krzewów lepiej zrezygnować z betonowych ścieżek, nie będą wyglądały naturalnie. Można za przykładem średniowiecznych klasztornych mnichów pokusić się o dzikie łąki a ścieżki wytyczyć za pomocą kosiarki, właśnie tak jak jest to zrobione w niewielkim arboretum które zwiedzałyśmy:

Taka ścieżka nie wymaga zbyt dużej pielęgnacji, wystarczy ją kosić.

Trawiaste ścieżki są w dwóch odwiedzanych przeze mnie ogrodach, w ogrodzie Beth Chatto i w ogrodach Bloomów w Bressingham:

Właściwie ciężko powiedzieć czy są to jeszcze ścieżki czy trawniki.
Takie ścieżki jednak wbrew pozorom są trudne w utrzymaniu – by spełniały swoje zadanie muszą być bardzo zadbane, koszenie, wertykulacja, piaskowanie, odchwaszczanie, nawożenie, podlewanie. Na Wyspach trawnikom sprzyja klimat, kosi się je bardzo nisko, często wałuje. Ale samo nic nie rośnie, w tym roku było tam suche lato i zapewne te piękne trawiaste ścieżki były systematycznie nawadniane. Warto przemyśleć czy będziemy mieć aż tyle czasu by się poświęcić uciążliwej pielęgnacji. Zapuszczone będą szpecić ogród, nawet najpiękniejszy. To jakby powiesić dzieło Renoir’a na brudnej i odrapanej ścianie. Jeśli pozostawimy na nich chwasty te będą wrastać w rabaty kwiatowe (to z własnego doświadczenia). Zadbane, wypielęgnowane zdecydowanie będą najlepszym tłem dla naszych roślin. Być może warto zrezygnować z ogromnego zapuszczonego trawnika na rzecz mniejszego i bardziej zadbanego.

Dużo tutaj używa się żwiru, właśnie na ścieżkach (ale bardzo często też na podjazdach) – często są to zwykłe leśne ścieżki podsypane żwirem.

Hidcote:

Dla przełamania monotonii prostej ścieżki na brzegach rabaty leśnej położono duże kamienie, nie wiem czy rośliny przy nich zostały posadzone czy same się wysiały. Ma to plus po ścieżka ma wymiar przestrzenny i jest bezpieczna – nie zaczepimy nogą o wystający głaz.

Często też takie ścieżki są w bardziej reprezentacyjnych miejscach:

Dużo takich żwirowych ścieżek jest w ogrodzie Kifsgate Court, jego znaczna część leży na stromym stoku, spaceruje się pomiędzy krzewami i drzewami takimi właśnie ścieżkami:

Najczęściej te żwirowe ścieżki nie są proste, mają łuki i uwypuklenia – znów po to by ogród robił wrażenie bardziej przestrzennego. Najczęściej rośliny na te ścieżki się wylewają i sprawiają wrażenie jakby rosły w żwirze. Planując taką ścieżkę musimy jednak przewidzieć siłę wzrostu roślin – czyli musi mieć odpowiednią szerokość. Wygodna, niezbyt uczęszczana ścieżka powinna mieć co najmniej 60 cm szerokości, szersza nawet 130 cm. Wszystko zależy od ogrodu, jego układu i proporcji.

Hyde Hall:

Old Vicarage:

Często dodaje się inne elementy, np. niewielkie murki. Hyde Hall:


Pisząc o żwirowych ścieżkach trudno nie wspomnieć ogrodu Johna Brookes’a, to chyba najdoskonalszy ogród ze żwirem jaki widziałam:

Co jest takiego niezwykłego? Ano ten ogród i jego ścieżki zostały bardzo dobrze zaprojektowane, cały układ jest na bazie kół – ścieżki, rabaty, baseny wodne – kół, które nawzajem się przenikają tworząc harmonijna całość:

Spacerując po tym ogrodzie zastanawiałam się czy to rośliny wtapiają się w żwir czy żwir w rośliny. Na wiosennych zdjęciach bardzo dobrze widać układ ogrodu:

Aby ułożyć taką ścieżkę w pierwszej kolejności musimy ją wytyczyć i w zależności od podłoża odpowiednio przygotować. Zarówno piaszczystą jak i gliniastą powierzchnię należy utwardzić kilkucentymetrową warstwą tłucznia kamiennego lub żwiru, wwałować lub użyć zagęszczarki. Dopiero na to sypiemy materiał właściwy.
Jeśli nie chcemy w żwirze uprawiać roślin i nie chcemy żeby swobodnie się przemieszczał na rabaty i po całym ogrodzie dobrze jest użyć krawężników.
Ja podpatrzyłam takie drewniane w Hyde Hall:

I ciekawe wykończenie narożnika w Bressingham:

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra