Viburnum sargentii 'Onondaga’

Na tę kalinę zachorowałam  kilka lat temu w ogrodach Geoffa Hamiltona w Barnsdale. Dokładnie zapisałam sobie nazwę i dwa lata temu udało mi się ją kupić w Polsce, o dziwo za całkiem normalną cenę. Najładniejszą odmianą jest ’Onondaga’ .  Pewnie też  dlatego ją najczęściej spotyka się w sprzedaży. To azjatycka kuzynka naszej kaliny koralowej, jest do niej bardzo podobna. Główna różnica to wielkość liści, atutem jest też ich kolor a konkretnie młode przyrosty:

Kwiaty kształtem przypominają również kalinę koralową, jednak pąki płodnych są czerwonawe a płonne kwiaty leciutko różowe. W sumie mamy efekt jak na zdjęciu:

Jesienią na krzewie pojawiają się czerwone owoce a liście pięknie przebarwiają. Wprawdzie owoce nie są tak duże i dekoracyjne jak u V.opulus, ale rekompensuje to kolorem liści jesienią i kwiatami wiosną.

Obserwuję ją bacznie i jak dotąd nie zauważyłam żadnych szkodników – w tym roku mszyce zaatakowały prawie wszystkie gatunki.

I mała errata – jednak owoce są całkiem  całkiem – zdjęcia  z lata i jesieni 2012.

viburnumOnondaga viburnumsargenti

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
piku

Och jak się cieszę, że ją kupiłam. Zauroczyły mnie liście, ale widzę, że i kwiaty ma piękne. mam nadzieję, że zimuje dobrze.

marta

Zimuje bez problemu, ja mam ją krótko ale tak też wynika z monografii. Przepięknie wybarwia się jesienią, na pewno będziesz z niej zadowolona. Jedyny mankament to owoce, są malutkie, zupełnie niedekoracyjne. Ale i tak warta posadzenia w ogrodzie.

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra