Wiosna – część I

W tym roku przemyka bardzo szybko. Wpierw nie mogliśmy się jej doczekać a kiedy przyszła wybuchnęła wszystkimi kolorami równocześnie. Przynajmniej tutaj, na południu. Temperatura w dzień od kilkunastu dni dochodzi a czasem nawet i przewyższa 20 stopni Celsjusza, przymrozków nie ma. Deszczu nie ma. W efekcie wiele roślin pojawiło się na chwilkę i nawet nie zdążyłam się nimi nacieszyć. Krokusy zniknęły po kilku dniach, podobnież sangwinaria, przylaszczki, kokorycze, część cebulic, puszkinie, śnieżniki…

Pojawiły się już pierwsze tulipany botaniczne, między innymi Tulipa pulchella ’Persian Pearl’

Kwitną właśnie szafirki – tutaj spotkało mnie rozczarowanie, zamiast kupionego błękitnego Muscari armenicum 'Valerie Finnis’ w paczce większość to odmiana ’Album’

I gatunek Muscari armenicum

na koniec Muscari latifolium

Za to w lesie jest biało od zawilców gajowych, nazywanych przez moją mamę 'zwiastunkami’ – ciągle się zastanawiam czy dlatego że kwitną mniej więcej w święto Zwiastowania Pańskiego, czy może dlatego  że zwiastują wiosnę? Anemone nemorosa pojawia się w moim ogrodzie w różnych nieoczekiwanych miejscach, jest tutaj autochtonem;)

Lubię też sasanki Pulsatilla x hybrida,  te ich włochate pędy aż się chce głaskać, delikatniejsze niż aksamit. Trochę trwało zanim znalazłam im odpowiednie miejsca w ogrodzie bo niestety za gliną to one nie przepadają.  Na zdjęciu siewka która kiedyś przywędrowała z innego ogrodu. Mnie niestety się nie sieją. Jeszcze:)



Narcissus ’Minnow’

i moje ulubione Narcissus ’Jack Snipe’

Pomyśleć, że  to tylko ułamek tego co przynosi nam wiosna:)

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra