Wisley czerwiec 2010 część I

O Wisley pisałam już wcześniej przy okazji wizyty w październiku zeszłego roku.  Wtedy i brak czasu i pogoda pokrzyżowały plany by obejrzeć ogród dokładnie. Po czerwcowej i wizycie wiem, że jest to po prostu niemożliwe i przyznaję, że Wisley trochę mnie przerosło.  Jest jednym z czterech ogrodów RHS obok Rosemoor w Kornawlii, Hyde Hall w wschodniej Anglii i Harlow Carr w Szkocji.  Ogród znajduje się na południe od Londynu w hrabstwie Surrey tuż przy London Orbital, czyli obwodnicy Londynu (M25).  Ogród został założony pod koniec  XIX wieku przez jednego z członków RHS, ale nie jest typowym ogrodem angielskim, ja nazwałabym go raczej ogromnym ogrodem botanicznym.  Od tamtego czasu ogród wciąż się rozwija.  Jego powierzchnia to w chwili obecnej 240 akrów, czyli ok 97 hektarów.  Ogród ten znajduje się również na liście najczęściej odwiedzanych ogrodów w Wielkiej Brytanii oraz  na światowej liście ogrodów wartych odwiedzenia.  Głównym celem założyciela tego ogrodu było eksperymentowanie z nowymi roślinami co czynione jest do dzisiaj. Tutaj testuje się i bada między innymi nowe odmiany.   W samym centrum ogrodu znajduje się laboratorium przystosowane do badań naukowych, które to z czasem laboratorium zostało mocno rozbudowane.  Oprócz tego podstawowym zadaniem ogrodu są cele edukacyjne –  ogromna ilość gatunków, która rośnie w tym ogrodzie nawet u botaników może doprowadzić do bólu głowy.  Jednak bez wątpienia dla przeciętnego ogrodnika wizyta w Wisley Gardens będzie niezapomniana.  Wisley to także Narodowe Kolekcje z rodzaju Crocus, Colchicum, Daboecia, Epimedium, Erica, GalanthusRheum. Zapraszam więc na zwiedzanie ogrodu.

Główne budynki i laboratorium:

W centrum ogrodu znajduje się ogromny staw z liliami wodnymi:

I jak pisałam wcześniej nie jest to typowy angielski ogród, to jednak znalazły się tutaj jego elementy – np modelowa The Wall, czyli mur obrośnięty pnączami. Oczywiście nie mogło zabraknąć rzeźby:

Poniżej mały, uroczy ogródek z basenami, źródełkami – obsadzony trawami i roślinami egzotycznymi. W Wisley takich modelowych ogródków jest całkiem sporo.

Uroczych zakątków jest znacznie, znacznie więcej:

Na terenie ogrodu znajduje się kilka arboretów, między innymi kolekcja dereni, sosen, klonów palmowych…

Na pewno atutem Wisley jest jego położenie i zróżnicowane ukształtowanie terenu. Mnie jednak główna rabata ogrodu (nazwana imieniem Królowej Matki, patronki RHS) niezmiennie przypominała Wielką Krokiew. Być może dlatego, ze jesienią nasadzenia były znacznie ciekawsze i trawnik nie rzucał się tak na zwiedzających…

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra