Barrington Court

Barrington to  kolejna perła brytyjskiego ogrodnictwa. Posiadłość położona jest w hrabstwie Somerset, od 1907 r.  opiekuje się nią Natonial Trust. Była to pierwsza tak ogromna inwestycja towarzystwa, które nabyło posiadłość w całości. Rozmachu i wielkości całego majątku nie sposób oddać na zdjęciach, jedynie spacerując wśród  warsztatów rzemieślniczych, zabudowań i samych ogrodów  można poczuć ogrom tego przedsięwzięcia.  Dom pochodzi z czasów Tudorów, został wybudowany w XVI w. Sam dwór przechodził różne zawirowania i dość często zmieniał właścicieli.

Widok od frontu:

W XVII w do posiadłości sprowadziła się rodzina Strode i być może to ona uznała, iż istniejący dwór jest zbyt mały. Dobudowany więc kolejny. Według mnie wygląda to dość dziwaczny, dwa połączone ogromne domy z dwóch różnych epok. No ale któż zabroni bogatemu… itd 🙂

Widok na nowy dwór:

I od strony ogrodu:

Posiadłość jak wcześniej wspomniałam przechodziła różne koleje losu, zmiany właścicieli, dzierżawców i między innymi potężny pożar. Rozczarować może trochę brak wyposażenia wewnątrz, zachowały się jednak niektóre sanitariaty:

Odnowienie posiadłości pochłonęło znaczne sumy, co niemalże doprowadziło do bankructwa National Trust. Na szczęście w latach 20-stych ubiegłego wieku wydzierżawiono całość pułkownikowi A. A. Lyle, który to również utopił tutaj niemałą fortunę. Barrington dało się nieźle Towarzystwu we znaki, do tego stopnia że przy pomysłach zakupu kolejnej zrujnowanej posiadłości jego członkowie jeszcze 30 lat później  wznosili ku przestrodze okrzyk „remember Barrington”.  Na szczęście dla przyszłych pokoleń historia miała szczęśliwe zakończenie i efekcie do dzisiaj możemy podziwiać zarówno posiadłość jak i przylegające do niej ogrody.

Oczywiście nie mogło tu zabraknąć charakterystycznego dla XVIII wiecznej Anglii parku krajobrazowego z typowymi dla niego elementami.

Ja jednak skupię się na formalnych ogrodach, dzisiaj najbardziej kojarzonych z ogrodem angielskim. Oczywiście poczesne miejsce zajmuje ogromny ogród warzywny. Nic dziwnego, na terenie Barrington Court znajdują się dwie restauracje i wykorzystuje się w nich uprawiane tutaj warzywa i owoce.

Ogrody formalne mają cechy charakterystyczne dla ruchu Arts & Crafts, część została zaprojektowana przez genialną Gertrude Jekyll. I jak w większości tego typu ogrodach każda z ich części ma swoją nazwę własną w zależności od uprawianych tam roślin, jest więc Rose and Iris Garden, White Garden, Lime Walk, Herbaceous Border itd, itd.

Zdecydowanie widać w tych założeniach rękę Miss Jekyll, oszczędność w doborze gatunków, zmienność form i kształtów. Odnoszę też wrażenie, że bergenia należała do jej ukochanych roślin. Poniżej Herbaceous Border:

Mnie zdecydowanie zachwycił ogród różany, ale o dziwo to nie róże i irysy powodowały ten zachwyt a dobór bylin które to założenie uzupełniały:

Dopełnieniem tej niebieskiej orgii była ścieżka obsadzona lawendą:

Lub kocimiętką:

Nie mogło też zabraknąć murów i pięknych kutych bram:

Ciężko by było nie wspomnieć o najbardziej znanym z ogródków – White Garden, zaprojektowanym przez samą Miss Jekyll. Idę jednobarwnych rabat zawarła w swojej książce Colour in the Flower Garden. To właśnie jej projekty były inspiracją dla innej genialnej ogrodniczki, Vity Sackville -West i najbardziej znanego białego ogrodu. Może to zabrzmi jak herezja, ale według mnie uczeń przerósł mistrza. Biały ogród w Barrington znacznie różni się od tego w Sissingurst nie tylko pod względem doboru roślin, ale także całego układu.

Całość założenia ma bardzo czytelny, geometryczny charakter z rabatami po zewnętrznej stronie i rzeźbą na samym środku. Również układ roślin jest bardzo klasyczny, brzegi rabat obsadzone są niskimi bylinami, które przechodzą w wyższe i pnącza na murach.

Miss Jekyll, jak miała w zwyczaju, nie używała dużej ilości gatunków. Wszystkie rośliny mają w tym ogrodzie kwiaty białe lub kremowe. Odnosi się wrażenie, ze projektantka po raz kolejny skupiła się na kolorze liści i na kształtach. Nie brak tutaj roślin o srebrzystym ulistnieniu.
Część ogrodu położona jest w lekkim półcieniu, więc znajdziemy tutaj również rośliny które pasują do takich warunków. Oczarowało mnie Veronicastrum w tak dużej masie:

Znajdziemy tutaj również w wyższych partiach Lysimachia clethroides, Lychnis coronaria 'Alba’, Polygonum biflorum, kontrastujące liście Stachys byzantiana czy Viola septentrionalis na froncie, Crambe cordifoliaCampanula lactiflora.

Warto też się przejść i zajrzeć w zakamarki tego ogrodu:

Nie da się ukryć, że biały ogród w Barrington najefektowniejszy jest w środku lata. Miałyśmy więc masę szczęścia, że udało nam się tam trafić w drugiej połowie lipca.

Kolejny efektowny fragment to Pergola Walk, pięknie obsadzona pnączami i podsadzona niższymi bylinami:

I na koniec już niezwykle piękny Lily Garden w ciepłych barwach:

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
jankosia

Tak, to jest najpiękniejszy biały ogród. Teraz jak patrze na te zdjęcia po raz kolejny to mam przeczucie, że niepotrzebnie posadziłam róże na przyszłej białej rabacie. Było iść w byliny, w końcu z nimi jestem jako tako obyta, a róże to dla mnie nowość. Trza było … 🙁
Marto, powyżej miejsca gdzie piszesz „Dopełnieniem tej niebieskiej orgii była ścieżka obsadzona lawendą” są trzy zdjęcia. Co to za roślina na środkowym? Nie znam jej, a jest przepiękna. Na pewno porusza się delikatnie na wietrze i na pewno jest w białej odmianie 🙂

jankosia

Te przetacznikowce też na mnie zrobiły ogromne wrażenie. Mam niestety tylko fioletowe, ale rozejrzę się 🙂 Smagliczka, jak tutaj, to musi być- nie widzę innej możliwości. Wierzbówkę uwielbiam, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy, że ktoś tym handluje. Ja ją mam, bo mam. Bo wyrosła sama przywiana nie wiadomo skąd, a że jest cudna to została.
Nie mogę tu wstawić zdjęcia, ale nie chodzi mi o rośliny, którymi była obsadzona ścieżka. Pytałam o środkowe zdjęcie z tych trzech, które są nad tekstem o ścieżce. Takie różowe, dosyć wysokie dzwoneczki. Może tak się uda: https://plus.google.com/photos/107107849970642388235/albums/5821846411349261665/5821846451241109906?pid=5821846451241109906&oid=107107849970642388235

jankosia

Już sobie poczytałam o nich. Dziękuję.

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra