Lespedeza bicolor

Lespedeza bicolor to krzew, ale często traktowany jak bylina z powodu słabej mrozoodporności.  Doświadczenia w uprawie nikłe,  zwyczajnie wpasowała mi kolorem i terminem kwitnienia w miejsce abelii, którą niedawno podarowałam komuś. Abelia słabo kwitła, wypuszczała nieporządne łukowate pędy i generalnie uznałam że to nic ciekawego.  Lespedeza zachwyciła mnie w szkółce  kolorem kwiatów i terminem kwitnienia, ale jak to będzie wyglądało w przyszłości pojęcia nie mam. Na razie siedzi w gruncie i cieszy oczy:)

Wymaga bardzo słonecznego stanowiska (hehe, ale jakoś udało się upchnąć) i niezbyt wilgotnej gleby. Na mój stok idealna.  Mam zamiar, podobnie jak w wypadku Caryopterisa okryć na zimę podstawę krzewu.

Tak się prezentuje obecnie w ogrodzie, kwiaty przypominają trochę glicynie, trochę akację:

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
BasiaK

Jak w przyszłym roku wypuści pędy nieco wyższe niż te, które miała w doniczce, to możesz jeszcze uznać, że w porównaniu z lespedezą Abelia mosanensis miała uporządkowany pokrój :p Co napisawszy dodam jeszcze, że abelię wydałam do zaprzyjaźnionego ogrodu, a lespedeza zdechła sama którejś zimy – i krzyżyk na drogę, bo dekoracyjna też jakoś rewelacyjnie nie była!

Bożena

Moja lespedeza zimę 2012/2013 przezimowała pod kapturem z zimowej włókniny i teraz pięknie się rozwija

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra