Ogród Botaniczny w Cambridge – lipiec 2012

O Ogrodzie Botanicznym w Cambridge pisałam już przy okazji jesiennej wizyty.  Z przyjemnością do tego ogrodu wróciłam latem, dzięki temu mogłam podziwiać bylinowe założenia i trochę się douczyć z gatunków mniej mi znanych czy rzadziej spotykanych w ogrodach. Piękny staw i strefy wokoło niego są idealnym miejscem do uprawy wilgociolubnych roślin:

Widok poniżej dosłownie mnie zachwycił:

Może ja nie potrafię docenić nasadzeń, ale po ogrodzie skalnym można się było spodziewać więcej. Samo założenie jest wyjątkowo atrakcyjne, dobrze usytuowane ale botanicznie rewelacji nie ma.

Jednak nasadzenia w żwirze całkiem ciekawe:

Na pewno niezwykłe są nasadzenia z roślin wywodzących się z Antypodów, dominowały nowozelandzkie turzyce. Niektórych zwiedzających frustrowały połacie aceny:)

Od lat panuje moda na łąki kwietne i Anglicy prześcigają się w ich projektowaniu i zakładaniu.
Zwłaszcza jeśli trafią się takie okazje jak w 2012 r. Pierwsza powstała z okazji jubileuszu panowania Królowej:

Niestety kończyła już kwitnienie i barwy flagi Zjednoczonego Królestwa nie są tak wyraźne, dominował głównie kolor niebieski.
Drugą okazją były odbywające się w Londynie letnie igrzyska więc łąka koniecznie musiała być w barwach olimpijskich.

Obie łąki były wyjątkowo piękne i podziwiam projektantów za umiejętność ich tworzenia – na pewno łatwe to nie jest. Aż żal, że są jednoroczne…

Zimozielony ogród również prezentował się ładnie, ale uważam że jesienne wybarwienia były znacznie ciekawsze.

Bardzo mi się podobała „lekcja” historii botaniki. Poniżej rabata z roślin, które systematycznie przybywały na Wyspy z innych rejonów świata. Oczywiście wszystko ułożone datami i dokładnie opisane.

Kolejne zdjęcia to historia róż. Mnie bardziej jednak zainteresowały rośliny towarzyszące:

Ogrody botaniczne mają to do siebie, że można tam obejrzeć rośliny które niekoniecznie uprawia się w ogrodach. Gatunki traw  występujące w naturze były kolejną, fascynującą lekcją:

Jednak najwięcej czasu spędziłam chyba pomiędzy rabatami bylinowymi. Oczywiście wszystkie ułożone zgodnie z systematyką:

Nie da się ukryć, że ogród jest nie tylko pomocą naukową dla studentów czy rajem dla miłośników ogrodnictwa. Jest też przede wszystkim pięknym miejscem, w którym można przyjemnie spędzić takie letnie przedpołudnie, z dala od zgiełku miasta.

Zaskoczyły mnie tłumy ludzi, od całych rodzin z dziećmi, po młodzież i emerytów dla których OB w Cambridge jest po prostu zieloną oazą w samym sercu tętniącego życiem  miasta.

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra