Opowieść o Wymarzeńcu

Każdy z nas śni o jakimś  swoim Wymarzeńcu, którego pragnie i pożąda nad życie. Kiedyś zupełnie przypadkowo przytrafiło mi się spotkanie z takim Wymarzeńcem – najzabawniejsze, że nie był to mój własny Wymarzeniec.      Ale od początku…     

Pięknej jesieni przyszło zaproszenie na spotkanie do Wrocławia, atrakcji moc: dwa ogrody, które bardzo chciałam zobaczyć, Ogród Botaniczny, punkt sprzedaży przy owym OB. (róże!), Ogród Japoński w Parku Szczytnickim, zwiedzanie Książa do którego mam olbrzymi sentyment. Musiałam tam być za wszelką cenę. Wystarczyło spakować się i jechać. Ale tu zaczęły się schody. Po pierwsze prawie 300 km, po drugie kobieta tak niewspółczesna jak ja musi posiadać Szofera, który z radością będzie ją woził tam gdzie ona zechce. No i z tą radością był największy kłopot.  Bo Szofer nieogrodowy zupełnie i zazwyczaj po 15 minutach rozmów o bodziszkach, języczkach tudzież żurawkach zaczyna ziewać. Na szczęście sam ma wiele pasji i rozumie, że inni też muszą je mieć, nawet jeśli tym kimś jest Własna Pierwsza Żona. W efekcie i  nie bez trudu Szofer dał się przekonać na dwudniowy wypad, pogoda nam dopisała, towarzystwo takoż.      Na tym spotkaniu pojawił się ów Wymarzeniec, młodzik wprawdzie ale przecudnej urody, delikatny, subtelny i wrażliwy. Oczywiście wszyscy wybałuszali oczy pożądliwie spoglądając na niego aż do granic nieprzyzwoitości. Zastanawiałam się mocno co ich tak urzekło, bo na mnie Wymarzeniec nie robił żadnego wrażenia, chudziutki jakiś taki, bladziutki… Nie mogłam zrozumieć co on w sobie takiego ma, że pożądają go nie tylko kobiety ale i o zgrozo mężczyźni.  Okazało się, że ów Wymarzeniec miał dotrzeć do pewnej Damy w  Katowicach.


Tylko jak? Pomyślałam, że skoro będziemy wracać przez Śląsk to moglibyśmy go zabrać, przy okazji dorzuci się róże, które dla owej Damy zostały nabyte w punkcie przy OB. Zawsze to lepsze i bezpieczniejsze niż Dział Niszczenia Paczek Poczty Polskiej.  Samochód został wypakowany do granic niemożliwości: zielsko nabyte, wysępione, tudzież róże pieczołowicie wybierane w punkcie OB (ponad 30 sztuk się uzbierało dla różanych maniaczek) no i oczywiście Wymarzeniec.
Był tylko pewien drobiażdżek, maleńka szczegóła… Otóż przez Katowice nijak nie było nam po drodze. Owszem, jechaliśmy przez Śląsk, ale kto chociaż raz wjechał w tę aglomerację wie doskonale że niby odległości niewielkie, ale wpakowanie się w ten kocioł wiąże się z ogromną stratą czasu. Policzyłam, że lekko 2 godz. I na całe to nieszczęście pudło, którym jechaliśmy zaczynało wydawać przedziwne odgłosy.
Już w okolicach Opola poczyniłam pewne starania by Szofera przygotować na ten szok. Jakieś 30 km później w końcu wydukałam, że w Katowicach na owego Wymarzeńca czeka pewna Dama. Nie będę cytować tych kilku, może nawet kilkunastu słów jakie przecięły chwilę ciszy, niech one zostaną pomiędzy szybami samochodu. Na szczęście ta sytuacja nie była w stanie wyprowadzić Szofera  z równowagi i nie pozbawiła go jasności umysłu. Zaproponował by z Damą umówić się na jednej ze stacji paliw, w połowie drogi. Oczywiście Dama nie wiedziała jak trafić na ową stację, na szczęście Małżonek Damy był lepiej zorientowany. Spotkanie przebiegło nader dziwnie, Dama i ja zachwycałyśmy się chabaziami wystającymi z bagażnika, Szofer leżał pod samochodem a Małżonek Damy usiłował z nim porozmawiać na Wielce Interesujące Tematy Tylko Dla Prawdziwych Facetów. Spod samochodu dochodziły jedynie dziwne pomruki.      Wymarzeńca na szczęście udało mi się przekazać w delikatne dłonie Damy, która obiecała solennie  że będzie go dopieszczać, hołubić i dbać by nie zmarniał.
O ile mi wiadomo Wymarzeniec ma się dobrze, rośnie, nabiera sił i zachwyca nadal budząc pożądanie i pragnienia wielu Ogrodników.    Sytuacja była dla mnie nader zabawna jako że iglastych nie uprawiam a  Wymarzeńcem   był Picea abies ’Rydal’

Marta Góra

Marta Góra

Udostępnij ten wpis:

Co o tym sądzisz?

Komentarze mogą być sprawdzane pod kątem ich zawartości. Nie będą akceptowane treści zawierające m.in. wulgaryzmy, treści obraźliwe lub linki pozycjonujące strony www. Więcej informacji: Polityka prywatności.

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zobacz więcej inspiracji na Instagramie Marta Góra